Rozszerzenia czytników tekstu to wtyczki do przeglądarek internetowych, które pozwalają słuchać treści pisanych zamiast je czytać. Noszą one również nazwę aplikacji do przetwarzania tekstu na mowę (TTS) i jest ich dostępnych wiele. Niektóre czytniki mowy są darmowe, podczas gdy niektóre wymagają subskrypcji opartej na pieniądzach, jak Amazon Polly, IBM Watson i Microsoft’s Azure. Oczywiście są to czytniki immersyjne i oferują głosy premium.
Chociaż może wydawać się wspaniałe, że istnieje więcej niż kilka rozszerzeń TTS tam, to sprawia, że trudniej jest ludziom zdecydować, które będą używać. Dlatego kluczem jest, aby poinformować się o ich zaletach i wadach przed splash out swoje ciężko zarobione pieniądze. W następujących, będziemy przechodzić przez ich ins i out, jak również przedstawić Ci najlepsze z grupy.
Korzyści z używania czytników tekstu
Istnieje wiele powodów, dla których ludzie używają dodatków do czytników tekstu. Najbardziej oczywistym jest to, że pozwalają one osobom z trudnościami w czytaniu (np. dysleksją) na konsumpcję treści pisanych na stronach internetowych. Ze względu na niemożność prawidłowego czytania, dyslektycy, osoby z wadami wzroku i osoby zmagające się z ADHD potrzebują wszelkiej możliwej pomocy. A dzięki aplikacji, która czyta na głos wszystko, co chcą przeczytać online, nie muszą już polegać na innych, mniej skutecznych metodach.
Z drugiej strony, zalety czytników tekstu nie dotyczą tylko osób niepełnosprawnych. Mianowicie, aplikacje typu text to speech są idealne dla studentów. Różne badania sugerują, że słuchanie materiałów do nauki jest lepszym sposobem na przygotowanie się do testów i egzaminów. Powód jest dość prosty. Słuchanie poprawia zrozumienie materiału, zwłaszcza jeśli robimy to podczas jednoczesnego czytania. Ale chwila. To jeszcze nie wszystko.
Kolejną zaletą wtyczek TTS jest to, że pozwalają one na prawdziwe wielozadaniowość. Jak aplikacja transkrybuje i czyta na głos tekst, można przejść o swoich innych zadań. Na przykład, transkrypcja ulubionego e-booka pozwala słuchać go podczas długiej jazdy. Podobnie możesz słuchać wiadomości, dokumentów Google Docs, Google Translate i e-maili podczas biegu lub spaceru z psem. Innymi słowy, rozszerzenia tekstu na mowę zamieniają wszystko w podcast.
Rozszerzenia Chrome dla aplikacji czytających tekst
Ponieważ Google Chrome jest obecnie najpopularniejszą przeglądarką internetową, logiczne jest, że większość aplikacji do czytania tekstu skupia się na jej rozszerzeniu. Oczywiście są też takie, które działają wyłącznie na innych przeglądarkach jak Firefox, ale na razie nie będziemy się w nie zagłębiać.
Sposób działania aplikacji do przetwarzania tekstu na mowę w Google Chrome jest prosty. Wystarczy przejść do sklepu internetowego Chrome i wpisać nazwę aplikacji, której szukasz. Na przykład, jeśli wpiszesz Speechify, pojawi się ona w pasku wyszukiwania i będziesz mógł dodać ją do swojej przeglądarki.
Sposób korzystania z rozszerzenia przeglądarki w Chrome zależy od samej aplikacji. Większość będzie miała ikonę na pasku narzędziowym przeglądarki, poprzez którą można je aktywować. Z drugiej strony, niektóre niestety wymagają długich tutoriali i uprawnień, więc nie znajdą się na naszej poniższej liście.
Do najlepszych aplikacji czytających tekst dla Google Chrome należą:
- Speechify – zdecydowanie najlepsze rozszerzenie Chrome typu text to speech;
- Read Aloud – dobra opcja open-source dla osób o ograniczonym budżecie;
- NaturalReader – solidna aplikacja dla tych, którzy nie korzystali z pierwszej opcji na tej liście;
- Talkie Text-to-Speech;
- Snap&Read.
Speechify
Jak już powiedzieliśmy, Speechify jest najlepszym czytnikiem tekstu dla Google Chrome. Co więcej, jest to wiodąca aplikacja tekstowa do mowy na innych przeglądarkach i platformach. Powodem takiej popularności jest jego wysokiej jakości API i wszechstronność.
Oprogramowanie Speechify obejmuje trzy główne elementy. Są to: uczenie maszynowe, zaawansowana sztuczna inteligencja i optyczne rozpoznawanie znaków. Połączone razem, komponenty te przekształcają dowolny tekst cyfrowy w pełni słyszalną mowę.
Jeśli chodzi o mowę, Speechify obsługuje ponad 30 języków i ponad 130 różnych naturalnie brzmiących głosów. Tak! Możesz wybierać pomiędzy głosami męskimi i żeńskimi, różnymi dialektami i akcentami języka angielskiego (np. brytyjski, indyjski i amerykański), a także głosami celebrytów.
Niemniej jednak liczba opcji głosowych nie byłaby tak fascynująca, gdyby użytkownicy nie mogli przełączać się między prędkościami czytania. Na szczęście jest to możliwe również w przypadku Speechify. Przed lub podczas transkrypcji tekstu możesz przyspieszyć lub zwolnić narratora AI do swoich upodobań.
Inną fascynującą cechą Speechify jest to, że możesz użyć zrzutu ekranu lub pstryknąć zdjęcie tekstu pisanego ręcznie i zamienić go w mowę, jak również. To wszystko dzięki pewnej specjalnej magii OCR, której nie znajdziesz w innych popularnych aplikacjach.
Na koniec warto wspomnieć, że Speechify nie działa tylko na Google Chrome. Jeśli korzystacie z Safari na Macu, to tam również możecie dodać rozszerzenie. Ponadto działa ono jako widget na smartfonie lub tablecie z systemem iOS lub Android, a pobrać je można z App Store lub Google Play.